Sztuczna inteligencja wchodzi do coraz większej liczby branż – od medycyny, przez logistykę, aż po edukację. Ale czy jest w stanie zastąpić specjalistów w serwisie elektroniki? Czy w 2025 roku nadal warto uczyć się zawodu technika, skoro algorytmy potrafią diagnozować usterki i podpowiadać rozwiązania? Sprawdzamy, jak nowoczesna technologia zmienia rynek napraw urządzeń i gdzie nadal niezbędna jest ludzka wiedza i doświadczenie.
Algorytmy, czujniki i aplikacje – co już potrafi AI?
Współczesne narzędzia diagnostyczne, zwłaszcza w serwisach autoryzowanych, coraz częściej wykorzystują elementy sztucznej inteligencji. Aplikacje potrafią przeanalizować działanie podzespołów, sprawdzić stan baterii, poziom zużycia komponentów czy nawet zidentyfikować uszkodzenia, których użytkownik sam nie zauważy. Wystarczy podłączyć urządzenie do odpowiedniego interfejsu i pozwolić oprogramowaniu przeprowadzić test.
Podobne rozwiązania pojawiają się także w urządzeniach mobilnych. Nowoczesne smartfony mogą same zgłosić usterkę do producenta lub wysłać raport o stanie technicznym. Istnieją już aplikacje, które przeprowadzają wstępną diagnostykę i pokazują użytkownikowi, co może nie działać – jeszcze zanim trafi on do serwisu.
To ogromna zmiana w porównaniu do sytuacji sprzed kilku lat, kiedy każda naprawa zaczynała się od ręcznego rozbierania urządzenia i testowania elementów po kolei. Dziś wiele z tych procesów jest zautomatyzowanych, a AI potrafi rozpoznać typowe usterki szybciej niż człowiek.
Czy to znaczy, że serwisant jest zbędny?
Nie. I długo jeszcze nie będzie.
Choć AI świetnie radzi sobie z analizą danych i szybką identyfikacją problemów, nadal nie jest w stanie fizycznie otworzyć urządzenia, odkręcić śrubki, wymienić płyty głównej ani przelutować złącza ładowania. Mechaniczna precyzja, doświadczenie w pracy z różnymi modelami, intuicja zdobyta latami pracy – to nadal kompetencje, których żadna maszyna nie zastąpi.
Warto też pamiętać, że wiele usterek ma charakter złożony. Przykładowo: przegrzewanie się laptopa może wynikać zarówno z uszkodzonej pasty termicznej, jak i nieprawidłowego działania wentylatora czy błędów systemowych. AI może wskazać problem – ale nie zawsze rozpozna jego przyczynę bez pomocy specjalisty.
Dlatego nowoczesny serwis to dziś połączenie technologii i człowieka. AI staje się narzędziem wspomagającym – przyspiesza diagnozę, usprawnia pracę, ale nie przejmuje jej całkowicie. Dobry technik wykorzysta algorytmy jako wsparcie, a nie jako zastępstwo.
Przyszłość napraw? Hybryda człowieka i maszyny
Czy AI całkowicie przejmie rolę serwisantów? Mało prawdopodobne. Zamiast tego, czeka nas symbioza. Technik z przyszłości to nie tylko osoba sprawna manualnie, ale także doskonale obeznana z nowinkami technologicznymi i narzędziami cyfrowymi.
Już dziś serwisy takie jak Serwis24 wykorzystują nowoczesne oprogramowanie diagnostyczne, ale to człowiek decyduje o sposobie naprawy, dobiera części, ocenia opłacalność i… doradza klientowi. Maszyna tego nie zrobi – przynajmniej jeszcze długo.
Zgłoś usterkę – połączmy siły człowieka i technologii:
serwis24.org/formularz