W erze poradników na YouTube i tanich zestawów naprawczych z internetu wielu użytkowników smartfonów nabiera przekonania, że samodzielna naprawa urządzenia to nic trudnego. Wystarczy trochę cierpliwości, kilka narzędzi i gotowe – oszczędność gwarantowana. Niestety, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Technicy Serwis24 regularnie trafiają na przypadki, w których naprawa wykonana „na własną rękę” kończy się znacznie większymi problemami niż początkowa usterka.
Próba oszczędności może słono kosztować
Jednym z najczęstszych przykładów jest próba wymiany pękniętego ekranu. Użytkownik zamawia tani zamiennik, otwiera telefon nieodpowiednimi narzędziami i… urywa taśmę od digitizera. Zamiast jednej części do wymiany – potrzebna jest teraz naprawa płyty głównej. Co gorsza, wielu amatorów nie zabezpiecza elementów przed ładunkami elektrostatycznymi, co prowadzi do uszkodzenia układów scalonych już na etapie otwierania obudowy.
Podobnie wygląda to w przypadku zalanych telefonów. Zamiast natychmiastowego wyłączenia i oddania do serwisu, użytkownik włącza urządzenie „na próbę”, suszy je suszarką albo wkłada do ryżu. Efekt? Ślady korozji na płycie głównej, zwarcia, a czasem całkowite uszkodzenie układu zasilania.
Przykład z praktyki Serwis24
Kilka tygodni temu do naszego serwisu trafił iPhone 11, w którym właściciel próbował samodzielnie wymienić baterię. Z internetu pobrał poradnik, kupił zestaw narzędzi, nawet wyjął ekran bez większych strat. Problem pojawił się, gdy przez nieuwagę uszkodził złącze ładowania. Próba lutowania pogorszyła sytuację – ścieżki na płycie zostały przepalone, a telefon przestał się w ogóle uruchamiać. Finalnie naprawa kosztowała ponad dwa razy więcej niż standardowa wymiana baterii.
To tylko jeden z wielu przypadków. Spotykamy się także z telefonami, w których po samodzielnej wymianie wyświetlacza nie działa Face ID, bo właściciel nie wiedział, że trzeba przenieść oryginalny moduł z poprzedniego ekranu. A to już ingerencja, którą można przeprowadzić wyłącznie przy użyciu specjalistycznego sprzętu i odpowiedniego oprogramowania kalibracyjnego.
Telefony są dziś bardziej złożone niż kiedykolwiek
Współczesne smartfony to nie tylko ekrany i baterie. To zminiaturyzowane komputery, w których każda część współpracuje z innymi – na poziomie programowym i sprzętowym. Sam ekran potrafi mieć zintegrowany sensor światła, czujnik zbliżeniowy, aparat i mikrofon. Jeden niewłaściwy ruch może uszkodzić cały podzespół, który później bardzo trudno naprawić.
Dodatkowo wiele nowoczesnych modeli, zwłaszcza marki Apple, posiada mechanizmy bezpieczeństwa i oprogramowanie, które rozpoznaje oryginalne części. Wymiana na zamiennik bez odpowiedniego skalibrowania może skutkować komunikatami o błędach lub ograniczoną funkcjonalnością (np. brak True Tone, nieaktywne Face ID, problemy z aparatem).
Kiedy lepiej zostawić naprawę profesjonalistom?
Jeśli zależy Ci na sprawnym, bezpiecznym i trwałym przywróceniu telefonu do życia – oddaj go do sprawdzonego serwisu. W Serwis24 wykonujemy bezpłatną diagnostykę, korzystamy wyłącznie z certyfikowanych części i dysponujemy profesjonalnym zapleczem technicznym. Nasz zespół ma wieloletnie doświadczenie i wie, jak radzić sobie nawet z najbardziej skomplikowanymi przypadkami.
Zyskujesz też gwarancję na wykonaną usługę i masz pewność, że telefon po naprawie będzie działał dokładnie tak, jak powinien. Bez ryzyka, bez stresu, bez dodatkowych wydatków.
Zastanawiasz się nad naprawą telefonu?
Nie ryzykuj samodzielnie – zostaw zgłoszenie na serwis24.org/formularz